środa, 31 grudnia 2014

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

Pin It Kochani,

dziś, w ostatnim dniu starego, 2014 roku chciałabym Wam bardzo podziękować za to, że jesteście i że coraz więcej nas jest - Artystycznie Niespokojnych. Dziękuję wszystkim, którzy inspirowali mnie do pracy, którzy obdarowywali mnie ręcznie robionymi prezentami i tym, który brali udział w moim pierwszym blogowym Candy. 

Poprzedni rok był dla mnie rokiem wyjątkowym, wiele się zadziało, nie tylko w moim życiu osobistym, ale przede wszystkim twórczym - począwszy od rozpoczęcia szycia na maszynie, przez udział w pierwszym w moim wydaniu jarmarku rękodzieła i powstanie logo bloga aż do samego końca roku, którego zwieńczeniem był bukiet piwonii dla Mamy. 

Ponieważ jako czytelnicy bloga oraz strony na Facebook'u, byliście współuczestnikami tych wszystkich wydarzeń, przedstawiam Wam krótki film złożony z moich tegorocznych uszytków i innych wyczynów. I bardzo się cieszę, że na blogu pierwszy raz coś zagra ;)

video



Życzę Wam wszystkim (i sobie) jeszcze większego Artystycznego Niepokoju w Nowym 2015 Roku, spełnienia marzeń i samorealizacji!

Pozdrawiam

               Monika 

wtorek, 23 grudnia 2014

Wesołych Świąt!

Pin It Kochani, 

z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam ciepłej, rodzinnej atmosfery oraz aby w Waszych sercach zagościły: pokój i radość. Niech przy Wigilijnym dzieleniu się opłatkiem nie zabraknie miłości i przebaczenia zaszłości. 

Do Siego Roku :) :)


Pozdrawiam

Monika

piątek, 19 grudnia 2014

Zakwitły piwonie

Pin It
Witajcie,

ostatnio w moim blogowym ogródku stał się cud i w porze kiedy powinna przyjść zima, zakwitły piwonie :)

Najpierw jedna...







a potem to już poszło jak z płatka :)


i powstały trzy za jednym zamachem :)




Piwonie powstały jako prezent dla Mamy, o którym pisałam Wam wcześniej. Są to kwiaty na styropianowych kulach, wykonane techniką zwaną "karczochem", ponieważ gotowe wyglądają podobnie jak to warzywo.

Zobaczcie sami:



Żeby piwonie wyglądały bardziej na kwiaty a nie na świąteczne bombki, ścięłam kule styropianowe u dołu, tak, że mają równą podstawę. Na podstawę nakleiłam koło wycięte z zielonego filcu, żeby zakryć styropian.

Piotrek przygotował gałęzie i wstawił druciki w liście, żeby ładnie się prezentowały.

Przydało się również hoooked zpagetti, którym owinęłam patyki i z którego wyszydełkowałam kwiatom liście.

A oto cały bukiet:




Trochę się napracowałam, ale było warto zobaczyć uśmiech na twarzy Mamy i wiosnę w pokoju. A ta prawdziwa już niedługo! :)

Pozdrawiam

Monika

wtorek, 16 grudnia 2014

Komplet - rękawica, łapka do garnków, ocieplacz na czajnik w akcji :)

Pin It
Witajcie,

dziś chciałabym pochwalić się Wam zdjęciem, które specjalnie dla mnie zrobiła Beatka odarowana zestawem kuchennym. Oto jak cały komplet prezentuje się w Beatkowej kuchni :)



Chcielibyście mieć taki komplet na Święta w Waszych domach?

Zajrzyjcie do tutoriala :)

Pozdrawiam

Monika

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Jak uszyć rękawicę kuchenną

Pin It Witajcie,

wielkimi krokami zbliżają sie Święta Bożego Narodzenia, czyli czas obdarowywania bliskich prezentami. Dużo fajniej jest, gdy prezenty są własnoręcznie wykonane, włoży się w nie serce i wysiłek.

Mamy jeszcze  prawie miesiąc, więc jeśli chciałybyście podarować komuś  ręcznie szytą rękawicę kuchenną i łapkę do garnków komplecie, czas przystąpić do dzieła! :)

Potrzebne nam będą:

- tkanina bawełniania
- wypełniacz,
- lamówka,
- nici,
-igła (i maszyna do szycia :)
- nożyczki

Poniżej przedstawiam wykrój rękawicy. Należy powiększyć go o ok. 0,5 cm zapasu na szwy dookoła.


Taki wykrój wycinamy 4 razy. 

1. Składamy  dwie pierwsze części ze sobą, lewymi stronami na zewnątrz i zszywamy. 


UWAGA: zakręt przy kciuku najpierw obszywamy w sposób jak na rysunku niżej i nacinamy materiał, żeby się nie marszczył. 




2. Wywijamy zszyty materiał na prawą stronę. W środek kładziemy ocieplinę wyciętą na kształt rękawicy, ale bez zapasu na szwy. Wkładamy ocieplinę do środka...

najpierw do jednej części... i zszywamy jej podstawę.


Powtarzamy kroki 1-2 na drugiej części rękawicy.


Mamy teraz 2 identyczne "rękawice".


Zszywamy je ze sobą po zewnętrznej stronie ściegiem zygzakowatym gęstym LUB zszywamy je po wewnętrznej stronie ściegiem prostym i wywijamy.

Na koniec przyszywamy gotową lamówkę, w czym pomoże nam zdejmowane ramię maszyny do szycia. Z zapasu lamówki robimy zawieszkę.

Tak wygląda gotowa rękawica:


...


Jeśli chcemy, do kompletu możemy  uszyć łapkę do garnków. 

Ja wycięłam dwa kwadraty o boku 20x20 cm, zszyłam je ściegiem prostym, zostawiając jeden bok na włożenie ociepliny. 

Wycięłam z ociepliny kwadrat 19x19 cm i rozprostowałam go w środku. 






Jeśli chcemy, możemy przepikować całość. 

Obszywamy łapkę gotową lamówką znów zostawiając zapas na wieszaczek.


I teraz mamy komplet :)



Prawda, że łatwy sposób na obdarowanie babci, cioci lub mamy prezentem świątecznym?

* wszystko razem z ocieplaczem na czajnik stanowi bardzo ładny zestaw :)



Pozdrawiam cieplutko :)

Monika 




czwartek, 27 listopada 2014

Creative Blog Tour

Pin It
Witajcie,

parę dni po odświeżeniu bloga Artystyczne Niepokoje spotkała mnie bardzo miła niespodzianka!

Beatka z bloga Hungry for ideas nagrodziła mnie wyróżnieniem Creative Blog Tour. Nadaje się je, aby blogowa brać miała okazję lepiej się poznać i powymieniać doświadczeniami. Tworzy się tym samym łańcuch pozytywnie zakręconych ludzi. 

Beatka to taka pozytywna dusza, z którą bez problemu mogę się dogadać. Ona ma głód pomysłów a ja mam artystyczny niepokój, czyli w gruncie rzeczy obu nam pali się robota w rękach. Fakt, że mi ostatnio trochę mniej, ale przypisuję to natłokowi wydarzeń, które dzieją się dookoła mnie i solennie obiecuję poprawę. 

A tymczasem oto Beatka z Hungry for ideas


a oto wyróżnienie, które mi podarowała:


a poniżej ja z częścią mojej kurzej fermy:


i odpowiedzi na pytania od Beatki:

Nad czym obecnie pracuję?

Pracuję nad prezentem Urodzinowo-Imieninowym dla Mamy, ale o tym cisza, bo Mama czyta tego bloga :)
Zbieram się w sobie również, aby opublikować dla Was nowy tutorial.

Czym moja praca różni się od innych w branży?

tym, że robię to na co mam w danej chwili ochotę. Nie poprzestaję na samym szyciu, czy szydelkowaniu. Czasem wystarczy iskra, żebym stworzyła zupełnie coś nowego. Każdą rzecz tworzę z myślą o jej nowym właścicielu. Chcę, żeby podobała się osobie, której ją daję.

Dlaczego piszę bloga o tym, co tworzę?

Żeby dzielić się z Wami radością tworzenia i rozsiewać mój Artystyczny Niepokój w innych osobach.

Jak odbywa się proces tworzenia?

Od pomysłu do realizacji. Pomysły najczęściej przychodzą w łazience lub na spacerze. Jeśli coś szyję (a to zdarza mi się ostatnio najczęściej) - wymyślam wykrój, rysuję go, odrysowuję na tkaninie i SZYJĘ!!! :)

...


A tymczasem ja dziś biegnę z wyróżnieniem do Agaty z bloga Kreatywny bazarek



Chyba łatwiej byłoby mi wymienić, czym Aga się nie zajmuje, bo zajmuje się wieloma rzeczami, między innymi robieniem kartek okolicznościowych, zawieszek, decoupagem i haftem. Ale to tylko część z jej upodobań. Twierdzi, że nie umie szyć, ale uszyła chociażby wieloryba :) Zresztą zajrzyjcie sami na jej fantastycznego bloga!

Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

Monika



sobota, 22 listopada 2014

Zawitała wiosna! :)

Pin It
Za oknem szaro buro, a ja postanowiłam odświeżyć i "uwiosennić" bloga Artystyczne Niepokoje. 

Jeśli ktoś z Was wchodził na niego w ciągu tygodnia, mógł zobaczyć eksperymentalny wygląd zielono-niebieski, ale ponieważ miałam z nim mały problem, wybrałam błękitny. Mam nadzieję, że będzie Wam się nadal dobrze go czytało i zaspokajało artystyczny niepokój razem ze mną! :)

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

Monika



sobota, 15 listopada 2014

Drugie życie bieszczadzkiej owcy

Pin It
Witajcie kochani, 

lubicie jeździć w góry? Ja bardzo! Akurat z jednej z takich wypraw dostałam parę lat temu w prezencie owcę, jakich wiele możecie spotkać na straganach w Tatrach, czy Bieszczadach. Moja pochodzi akurat z Bukowiny Tatrzańskiej. Ponieważ po kilkudziesięciu praniach, wypełnienie zbiło się, postanowiłam owieczkę odświeżyć :)



Najpierw rozprułam ją na niewielkim odcinku



I wyjęłam stare zbite wypełnienie


Na poniższym zdjęciu jeszcze lepiej widać jak kiepskiej jakości był środek.. 


... a w powstały otwór... 


włożyłam nowe wypełnienie w postaci kulki silikonowej, która jest bezpieczna nawet dla alergików, nie zbija się w praniu i wiem, że dzięki niej owca posłuży mi jeszcze długie lata :)


Zaczęłam zszywać otwór tzw. drabinką, dzięki której wiem, że szew będzie trwały.





I oto owieczka po liftingu już gotowa :)




 Nawet pokazuje specjalnie "O jaka ja puszysta" :)


Macie u siebie w domach stare, sprane poduszki ozdobne lub zabawki dla dzieci, z którymi te nie rozstają się, mimo że są to już faktycznie tylko wraki zabawek?

Nic trudnego! Kupcie poduszkę z wypełnieniem z kulką silikonową i tchnijcie w te przedmioty nowe życie, niech służą jeszcze długo! :)

Pozdrawiam

Monika

piątek, 24 października 2014

Reksio z filcu

Pin It Któż z nas nie pamięta kochanego Reksia z telewizyjnego ekranu? Wiedzieliście, że ten zacny piesek ma nawet swój pomnik w Bielsku-Białej :)






A ja się jakiś czas temu zakochałam w pieskach rasy Jack Russel Terrier i wydaje mi się, że Reksio to ich potomek :)


Zainspirowana jednym i drugim postanowiłam uczynić Reksia - terriera z filcu. Sięgnęłam po igłę i nitkę, zajęło mi to chwilę i żałuję, że nie dostałam jasnobrązowej tkaniny, ale udało się! :)

... obowiązkowo apaszka na chłodne wieczorne spacery...



Teraz pora wyprowadzić pupila na spacer :) 


Pozdrawiam

Monika

wtorek, 30 września 2014

Ocieplacz na czajnik - tutorial

Pin It
Długo mnie nie było z Wami...najpierw był sezon urlopowy, a potem inne zawirowania...Ale już jestem! :) i cieszę się z tego bardzo.

W międzyczaaie na specjalną prośbę Beatki, w ramach małej wymiany, uszyłam ocieplacz na jej czajniczek do herbaty.

Jeszcze co prawda jest na tyle ciepło za oknem, że nie trzeba pić gorącej herbaty, ale dni są coraz krótsze, a wieczory coraz chłodniejsze. Warto więc pomyśleć o zimie....

Do wykonania czajniczka użyłam:

- bawełnianej tkaniny,
- ociepliny,
- lamówki,

Potrzebne będą również:

- nożyczki, 
-szpilki,
- nici do maszyny

Ocieplacz uszyłam na maszynie do szycia, do której oprócz stopki do stębnowania użyłam również stopki do pikowania. Jeśli macie w swojej kolekcji - do równego pikowania przyda się również prowadnik. 

1. Pracę zaczynamy od wyrysowania szablonu. Pamiętajcie, żeby dodać po 1 cm z każdej strony zapasu na szwy. Ja dostałam zamówienie na konkretny rozmiar ocieplacza, a jego wymiary sa podane na zdjęciu.



2. Następnie szablon odrysowujemy na tkaninie dwa razy po dwa. Będzie to przód i tył dwóch części ocieplacza - tzw. czapeczka :)





3. Z ociepliny wykrajamy kolejne 2 szablony. UWAGA: Kształty z ociepliny wykrawamy bez zapasów na szwy, czyli ciut mniejsze od kawałków tkaniny.



4. Spinamy szpilkami warstwy w następującej kolejności:

a. tkanina położona prawą stroną do góry.
b. Na tkaninę kładziemy ocieplinę.
c. Na ocieplinę nakładamy drugą warstwę tkaniny tym razem lewą stroną do góry.

UWAGA: Dla ułatwienia pracy można wcześniej przyszyć w kilku miejscach ocieplinę jednym supelkiem do tkaniny (np. na rogach i na górnym wierzchołku).





5. Powtarzamy na drugiej części ocieplacza. 

6. Całość spinany szpilkami i stębnujemy dookoła na maszynie. Pamiętamy, żeby zostawić niewielki otwór (w moim przypadku 2 cm.) na odwrócenie tkaniny na prawą stronę.



7. Mamy gotowe 2 części ocieplacza.

Zanim zeszyjemy je razem, przepikujemy każdą część osobno. Najlepiej użyć do tego specjalnego prowadnika do pikowania, tym bardziej, jeśli jesteśmy początkującymi krawcowymi i nie wszystko wychodzi równo ;)







8. Teraz spinamy je ze sobą szpilkami i jeszcze raz obszywamy po lewej stronie na maszynie.



UWAGA: na wierzchołku zostawiamy otwór ok. 1-1,5 cm, którego nie obszywamy. W to miejsce wstawimy antenkę, dzięki której łatwo będziemy mogli zdejmować ocieplacz z czajniczka.

A oto jak robimy antenkę z prostokątnego kawałka tkaniny:

a) składamy prostokąt na trzy części
b) staramy się przeszyć ściegiem prostym od góry do dołu jak najbliżej prawej krawędzi



Na koniec składamy ją w następujący sposób, a końcówki podginamy:





9. Jak wstawić antenkę? To bardzo proste: w otwór ocieplacza przewróconego cały czas na lewą stronę wsuwamy antenkę w następujący sposób:



Przeszywamy ściegiem prostym, zaczynając ok. 2 cm przed antenką i kończąc ścieg też ok. 2 cm za antenką dla pewności, że będzie się mocno trzymał.

Przewracamy materiał na prawa stronę. Teraz nasz ocieplacz wygląda tak:




10. Szpilkami przypinamy dookoła na dole gotową lamówkę.


Można ją kupić w każdej pasmanterii. Przyszywamy ściegiem prostym na maszynie, pamiętając aby szyć po lewej stronie ocieplacza (od wewnątrz).





11. Tak przeszyty ocieplacz przewracamy z powrotem na prawą stronę i GOTOWE. Ja jeszcze dla ozdoby przyszyłam 2 małe kawałki filcu :)


Można już zaparzyć herbatę lub kawę, która dzięki "czapeczce" szybko nie wystygnie, tak jak zrobiła to Beatka z bloga Hungry for ideas, dla której uszyłam ten ocieplacz :) (Poniższe zdjecie to też dzieło Beatki).



Pozdrawiam cieplutko :)

Monika

PS. Szablon ocieplacza możecie pobrać w formacie pdf tutaj
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...