poniedziałek, 21 lipca 2014

Cany, candy, candy

Pin It Kochani,

ponieważ ostatnimi czasy blogowi Artystyczne Niepokoje stuknęło 20 000 odwiedzin, bardzo wam dziękuję i...ogłaszam ogłaszam....moje pierwsze blogowe....





Nagrody:

*Coś dla małych

oryginalny bawełniany zajączek - różowo- niebieski lub biały w czerwone serduszka.

Świetne jako przytulanka dla najmłodszych i jako poduszka pod głowę. Zając wykonany jest w 100% handmade by me :) z bawełny. 

Wypełniony jest mięciutką kulką silikonową, która nie uczula, a używana jest jako wypełnienie poduszek. Nosek i oczy wykonane są z filcu. Nie ma żadnych twardych elementów! 

Szycie maszynowe zapewnia trwałość i odporność na tarmoszenie, tulenie i inne przejawy miłości ;) 




Żeby nikt nie był stratny, biały zajączek ma większą mordkę, a niebieski...większy ogonek :) :)

Całkowita długość zajączka - przytulaska to 65 cm.




*Coś dla dużych

poduszka 45x45 cm we własnoręcznie przeze mnie uszytej poszewce. Zapinana na rzep. Idealny prezent dla każdej perfekcyjnej pani domu!



Powłoczka wykonana jest z grubej bawełny dekoracyjnej. Świetnie pasuje do rustykalnie urządzonej sypialni, ale też na kanapę w nowocześnie urządzonym aneksie kuchennym. Sama poduszka wypełniona jest antyalergiczną kulką silikonową. 

Zasady:

jeśli chcesz wygrać jedną z trzech rzeczy poprzez Twojego bloga, powinnaś/powinieneś:

- dołączyć do obserwatorów mojego bloga
- wkleić na swojego bloga baner odsyłający do candy Artystyczne Niepokoje
- zostawić pod tym postem komentarz z informacją, o którą z trzech nagród się ubiegasz

*jeśli nie masz bloga, a chcesz wziąć udział w konkursie poprzez Facebook, powinnaś/powinieneś:

- polubić profil Artystyczne Niepokoje na portalu Facebook
- udostępnić publicznie tego posta na tablicy na Twoim profilu Facebook
- zostawić pod tym postem komentarz z informacją, o którą z trzech nagród się ubiegasz. 



Candy jest otwarte od 21 lipca do 24 sierpnia 2014
Losowanie i ogłoszenie wyników nastąpi 30 sierpnia 2014.

Zapraszam serdecznie do zabawy!


Monika

Poszewki na poduszki ogrodowe

Pin It
Lato w pełni, więc koleżanka poprosiła mnie o zrobienie dwóch poszewek na poduszki, które będzie mogła rozłożyć na tarasie. 

Jak wiadomo, takim prośbom nie wypada odmawiać i oto powstały dwie bardzo proste poduszeczki bez zapięcia :)



A oto jak zostały wykonane:


Poduszka została ułożona na bawełnianej tkaninie dla odmierzenia długości i szerokości


- na długość dodajemy 2 cm z każdej strony poduszki na zakładkę.




- na szerokość oprócz 2 cm z każdej strony dodajemy jeszcze 15 cm tak, żeby po zawinięciu poduszki materiał kończył się w 2/3 szerokości. 





- układamy pod maszyną, żeby przeszyć wszystkie boczne zakładki





 Tak przeszytą dookoła tkaniną jeszcze raz obwijamy poduszkę.

Na poziomie czerwonych strzałek wbijamy poziomo szpilki dla zaznaczenia zagięć na materiale.




 Odwracamy poduszkę na lewą stronę i obszywamy dookoła. Ponownie przewracamy na prawą stronę i oto mamy gotową poduszkę...



... a po chwili nawet dwie :)




UWAGA: jest to poszewka na dość płaską poduszkę. Jeśli będziemy chcieli szyć powłoczkę na standardową poduszkę, będzie ona wtedy mocniej wypchana i może się okazać, że będzie trzeba zrobić pośrodku guzik bądź wszyć rzep. 


A tutaj znajdziecie małą inspirację na wykorzystanie poduszek :)


Pozdrawiam

Monika




sobota, 12 lipca 2014

Szkatułka w prezencie

Pin It
Ostatnio kupiłam wielką drewnianą skrzynię....niestety nie mam jej zdjęcia w stanie surowym :( 
Mogę tylko powiedzieć, że drewno było jasnej barwy...

...i postanowiłam udać się do Beatki - mistrzyni z bloga Hungry for ideas, która, jak wszystkim, co ozdabia, czy odnawia - zajęła się nią bardzo troskliwie.... :) 



...wyrównała, wymalowała, nawet przyozdobiła koronką....



....a wieko przepięknie udekorowała techniką decoupage...



...ale to nie koniec niespodzianek! Otwieram skrzynię, a w środku...



Dziękuję, Beatko! 

Skrzynia przez chwilę bezpańsko stała w moim pokoju, ale szybko znalazła swoje przeznaczenie.
Ponieważ jest prześliczna, idealnie nadaje się jako skarbiec dla moich szyciowych klejnotów, których jest coraz więcej i więcej...


i więcej... :)




Od tej pory wszystkie one będą w jednym miejscu i nie będę musiała biegać i szukać niczego po całym pokoju :)

Na koniec okazało się, że mam dla niej idealne miejsce w pokoju! 


Dzięki temu, że skrzynia idealnie wpasowała się w półkę, nie będzie się może aż tak kurzyć :)



jeszcze raz dziękuję i życzę sobie skromnie jeszcze wielu tak pięknych prezentów ;)

Pozdrawiam

Monika

środa, 9 lipca 2014

Wielkie Święto

Pin It
Witajcie!

Dzisiaj wielkie święto dla mojego bloga! Od wczoraj Artystyczne Niepokoje mają swoje logo :) Oto ono:



Przy okazji podziękowania dla Mojego Mistrza P*

Pozdrawiam
Monika

wtorek, 24 czerwca 2014

Groszkowe gąsienice

Pin It
Skarpety z palcami mają chyba już za sobą okres swojej popularności, dlatego tak trudno je dziś dostać... 

Niemniej jednak, są jeszcze sklepy, które je sprzedają. I całe szczęście :) bo wykonanie zabawki z takiej skarpety nie jest czasochłonne, a dla dzieci jest źródłem radości i pomysłem na super zabawę. 

Zwłaszcza, gdy do środka skarpet wsypiemy między wypełniacz kulki grochu....





Skarpety sprzedawane są w parach, więc nie ma problemu, żeby zrobić dwie identyczne gąsienice dla dwojga maluchów. 

Ja tym razem dokupiłam fioletowe, a bliźniaki dwóch pozostałych kolorów możecie oglądać tutaj. 

W zależności od tego, czy mają to być zabawki dla małych, czy trochę większych dzieciaczków, możecie elementy twarzy wyszyć ręcznie z wełny lub kupić gotowe. 


Zaletą gotowych oczu, które ja przyszyłam jest to, że kiedy gąsienica jest w ruchu, a oczy poruszają się, wydają dźwięk jak grzechotka. 

Podobną gąsienicę można też zrobić z kolorowych rajstop, więc zapraszam do zabawy!

Tutaj znajdziecie mój przepis na gąsienicę. 



Pozdrawiam

Monika

piątek, 13 czerwca 2014

Aaaa kolejne kotki dwa ;)

Pin It Idąc za ciosem - "kocim śladem", postanowiłam, że rodzina mruczków powiększy się o kolejnych członków. Oto oni:

...najpierw w planach... rysowani przez mojego Mistrza P*


A potem w rzeczywistości :)


Tym razem w dwóch wersjach - mini i maxi, a do tego z przepięknymi kocimi oczyma



Widać, że ten mały lubi wchodzić na głowę...większemu. Jak dzieci rodzicom czasami.... :)



I oba lubią się chwalić - "popatrzcie jaki jestem różowy!" :)


Życzę Wam dobrego słonecznego dnia!

Monika 


PS. poprzednie kotki spacerują sobie (razem z dinozaurami) tutaj

środa, 4 czerwca 2014

Operacja-reperacja

Pin It W komentarzu do ostatniego posta przekazałam Wam smutną wiadomość - dino podarowany na Dzień Dziecka, został znokautowany podczas ostrej walki przez małego właściciela.




No i ciocia musiała wziąć igłę i nitkę i przeprowadzić operację :) Najpier pozaszywałam rany, układając wnętrzności pod skórą :)



a następnie naszyłam dinkowi szalik, spełniający jak kto woli - funkcję kołnierza ortopedycznego



Od tej pory dinozaur wdzięczy się z dumą przed aparatem cały i zdrowy :)


Życzmy dinkowi, żeby nic mu się nie stało w kolejnych starciach :)

Pozdrawiam

Monika 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...