wtorek, 24 czerwca 2014

Groszkowe gąsienice

Pin It
Skarpety z palcami mają chyba już za sobą okres swojej popularności, dlatego tak trudno je dziś dostać... 

Niemniej jednak, są jeszcze sklepy, które je sprzedają. I całe szczęście :) bo wykonanie zabawki z takiej skarpety nie jest czasochłonne, a dla dzieci jest źródłem radości i pomysłem na super zabawę. 

Zwłaszcza, gdy do środka skarpet wsypiemy między wypełniacz kulki grochu....





Skarpety sprzedawane są w parach, więc nie ma problemu, żeby zrobić dwie identyczne gąsienice dla dwojga maluchów. 

Ja tym razem dokupiłam fioletowe, a bliźniaki dwóch pozostałych kolorów możecie oglądać tutaj. 

W zależności od tego, czy mają to być zabawki dla małych, czy trochę większych dzieciaczków, możecie elementy twarzy wyszyć ręcznie z wełny lub kupić gotowe. 


Zaletą gotowych oczu, które ja przyszyłam jest to, że kiedy gąsienica jest w ruchu, a oczy poruszają się, wydają dźwięk jak grzechotka. 

Podobną gąsienicę można też zrobić z kolorowych rajstop, więc zapraszam do zabawy!

Tutaj znajdziecie mój przepis na gąsienicę. 



Pozdrawiam

Monika

piątek, 13 czerwca 2014

Aaaa kolejne kotki dwa ;)

Pin It Idąc za ciosem - "kocim śladem", postanowiłam, że rodzina mruczków powiększy się o kolejnych członków. Oto oni:

...najpierw w planach... rysowani przez mojego Mistrza P*


A potem w rzeczywistości :)


Tym razem w dwóch wersjach - mini i maxi, a do tego z przepięknymi kocimi oczyma



Widać, że ten mały lubi wchodzić na głowę...większemu. Jak dzieci rodzicom czasami.... :)



I oba lubią się chwalić - "popatrzcie jaki jestem różowy!" :)


Życzę Wam dobrego słonecznego dnia!

Monika 


PS. poprzednie kotki spacerują sobie (razem z dinozaurami) tutaj

środa, 4 czerwca 2014

Operacja-reperacja

Pin It W komentarzu do ostatniego posta przekazałam Wam smutną wiadomość - dino podarowany na Dzień Dziecka, został znokautowany podczas ostrej walki przez małego właściciela.




No i ciocia musiała wziąć igłę i nitkę i przeprowadzić operację :) Najpier pozaszywałam rany, układając wnętrzności pod skórą :)



a następnie naszyłam dinkowi szalik, spełniający jak kto woli - funkcję kołnierza ortopedycznego



Od tej pory dinozaur wdzięczy się z dumą przed aparatem cały i zdrowy :)


Życzmy dinkowi, żeby nic mu się nie stało w kolejnych starciach :)

Pozdrawiam

Monika 



poniedziałek, 2 czerwca 2014

Dzień po Dniu Dziecka

Pin It
Ponieważ wczoraj była przepiękna pogoda i nie obyło się bez wycieczki w plener, nie miałam czasu usiąść przed komputerem, żeby ŻYCZYĆ WAM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO z okazji Dnia Dziecka. Bo dzieckiem się jest niezależnie od liczby przeżytych lat!

Z tej okazji przedstawiam Wam też zabawki, które uszyłam jako prezenty dla najmłodszych :)

DINOZAUR dla chłopca

Dino ma bardzo "mięsisty" korpus, więc z powodzeniem może posłużyć jako poducha 





KOTKI DWA dla dziewczynek

Kociaki mają długie wąskie szyje, żeby małe dziecięce rączki mogły je za te szyje trochę potarmosić :) Oczywiście z umiarem.... ;)





Wszystkie zabawki uszyte są z bawełnianych materiałów z antyalergicznym wypełniaczem. Są starannie wykończone tak, żeby małe dzieci mogły się nimi bezpiecznie bawić oraz spać na nich jak na miękkich poduszkach :)


Jeszcze raz życzę wszystkim - małym i duzym dziecięcej radości na co dzień!

Pozdrawiam

Monika

wtorek, 27 maja 2014

Perfekcyjna pani domu?

Pin It
Ostatnio przy pomocy maszyny do szycia przeszłam małe przebranżowienie ;) Zamówiłam piękne materiały w kwiaty i w przerwie między szyciem kolejnych zabawek, zaczęłam szyć... poszewki na poduszki oraz obrusy. Zwłaszcza te ostatnie podczas Jarmarku Św. Dominika cieszyły się dużym powodzeniem. 

Czy tak już zostanie? Nie wiem :) Ale jeśli moje obrusy i poduchy mają dodać uroku mieszkaniu perfekcyjnej pani domu, to czemu nie!











Kto wie... może niedługo zaaranżuję caly pokój :) Poduszki, obrusy, zasłony już są :)

Pozdrawiam!

Monika 




wtorek, 20 maja 2014

Jarmark Dominikański coraz bliżej

Pin It
Już w tą niedzielę warszawscy Dominikanie organizują jarmark na Służewiu. Będą pokazy, kramy, kramiki, a wieczorem wielki koncert. Nie może Was zabraknąć. No i oczywiście nas - wystawiających ręcznie robione przedmioty. Każdy znajdzie coś pięknego dla siebie, Waszych pociech, czy Mam, na dzień ich święta.




Serdecznie zapraszam! Tym bardziej, że ma być przepiękna pogoda :)

Pozdrawiam Monika :)

czwartek, 15 maja 2014

Stary głośnik i szpilki, czyli igielnik i magnes w jednym :)

Pin It Ponieważ jakiś czas marudziłam, że gubią mi się szpilki i igły, które przy pracy spadają na podłogę, Piotrek załatwił mi magnes. Dość nietypowy, bo będący wcześniej częścią głośnika radiowego.






Szczerze mówiąc, sam głośnik nie robi najlepszego wrażenia, więc postanowiłam go trochę przystosować, żeby pełnił funkcję magnesu oraz igielnika, a przy tym ładnie się pezentował. 



Przygotowałam w tym celu dwie duże filcowe kulki, wełnę i dwa guziki. 


Przewiązałam kulki wełną, którą zaczepiłam przez dziurki po bokach głośnika.




Wełnę przewlekłam dla pewności przez guziki, które zamontowałam z obu stron.




Zaczęłam obszydełkowywać głośnik. Najpier zrobiłam łańcuszek długością odpowiadający obwodowi głośnika i zamknęłam go oczkiem ścisłym. Następnie słupkami naszydełkowalam górę, aż do zamknięcia. 


Z dołu igielnik wygląda tak:


Na wierzchołku wyszydełkowałam "antenkę", żeby łatwiej było łapać od góry. 


Dolna część, czyli obręcz magnesowa pozostała nie zakryta, żeby mogła spełniać swoją funkcję. 

I tak oto powstał igielniko-magnes :)


Mialam dobrą zabawę przy obmyślaniu koncepcji na wykorzystanie głośnika, a teraz mam bardzo praktyczne narzędzie do mojej robótkowej pracowni :)

Podoba się Wam?

Pozdrawiam

Monika 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...