Pin It
Ładny kawałek czasu niczym się z Wami nie podzieliłam, ale to dlatego, że mój artystyczny niepokój zwielokrotnił się przed zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi i niewiele czasu pozostawało na siedzenie przed komputerem...
Zabrałam się za przygotowywanie Wielkanocnych poduch - królików i kurczaków.
Przy ogromnej pomocy mojego Piotrusia, wykroiłam i wypchałam 9 sztuk. Szyją się kolejne, ale nie mogłam się oprzeć, żeby już teraz ujrzały światło dzienne :)
Oto moja kurza ferma:
Każda z poduszek jest bezpieczna, bo uszta z bawełny i wypełniona antyalergicznymi kulkami silikonwymi. Wszyscy miłośnicy zwierzątek mogą się do nich przytulać bez obawy!
I jeszcze stadko królików :)
A tak wygląda Świąteczna rodzinka w komplecie
Dzięki królikowo-kurczakowemu wyzwaniu miałam możliwość opanowania w praktyce mojej maszyny. Złamałam przy okazji dwie igły, czyli jednym słowem chrzest bojowy zaliczony!
Teraz z maszyną to dopiero będę dawała upust mojemu artystycznemu zaniepokojeniu :) a co!
Pozdrawiam i życzę Wam wielu przedświątecznych inspiracji!
Monika